Dlaczego silne kobiety ignorują swoje potrzeby

Moja 77-letnia ciocia, z którą dziś ucięłam sobie godzinną pogawędkę, będzie bohaterką tego listu do Ciebie. Ciocia jest kobietą wychowaną w latach 50., zaraz po wojnie, w czasach, gdy walka o zwykłą egzystencję była dominującą potrzebą mojej rodziny. Zabezpieczony wikt, dach nad głową i – jak to się wtedy mówiło – „opierunek”, były synonimem komfortu.…