Gdzie jest Twoje stado?
O potrzebie bycia razem, ludzkim stadzie i tym, czego możemy nauczyć się od koni
Minihistorie dnia codziennego, których doświadczamy, stają się niezwykłą inspiracją i ciekawym doświadczeniem. Nierzadko niosą też ze sobą jakieś drugie dno i skłaniają do głębszej refleksji.
Warszawski poranek i kilka przeciwności losu
Czwartkowy poranek był jednym z tych szalonych. Pewnie znasz to z własnego doświadczenia: czas jest niezwykle napięty, a na drodze pojawiają się wszystkie możliwe przeciwności losu. Masz wrażenie, że właśnie dzisiaj postanowiły urządzić sobie z Tobą zabawę i w wyjątkowo wyrafinowany sposób wystawić Twoją cierpliwość na próbę.
Pędziłam na złamanie karku na wydarzenie, na którym ogromnie mi zależało. Tymczasem roboty drogowe i niezwykle zatłoczone centrum Warszawy zamieniły się w ocean ludzi i samochodów. Wysepki parkingowe zniknęły, ulice wyglądały jak labirynt, a ja po długim, wariackim krążeniu wokół Śródmieścia w końcu znalazłam miejsce do zaparkowania.
Tylko że parkomat się zepsuł.
Karta bankomatowa nie działała.
Mąż nie odbierał telefonu.
A ja byłam już spóźniona.
Niosło mnie jednak słońce i wiatr warszawskiego Nowego Świata, z pląsającymi po chodnikach ludźmi i letnim zapachem miasta. Aromat kawy i słodkości wylewa się wtedy na ulice i jest tak jakoś magicznie i radośnie.
Najważniejsze okazało się bycie razem
Samo wydarzenie miało bardzo ciekawą, ważną dla mnie tematykę. Ale tak naprawdę jego najważniejszą częścią okazała się możliwość bycia razem. Bycia w gronie kobiet, przy których czuję się dobrze. Wśród osób, które mnie karmią swoją obecnością.
Później siedziałyśmy przy kawie i Kasia poruszyła niezwykle ciekawy wątek.
Możemy być w kontakcie, a jednak być daleko
Żyjemy w czasach, w których paradoksalnie możemy być połączeni praktycznie bez przerwy, a jednocześnie pozostawać od siebie w ogromnym dystansie.
Możemy ze sobą rozmawiać przez telefon, komunikatory, widzieć się na ekranie, wysyłać wiadomości, zdjęcia, głosówki. Możemy być „w kontakcie” przez cały dzień.
A jednak kontakt online nie jest w stanie zastąpić obecności drugiego człowieka.
Nie mamy dostępu do tych wszystkich drobnych sygnałów, które odbieramy w bezpośrednim kontakcie — oddechu, ruchu, wyrazu twarzy, dotyku czy zapachu.
Nie siedzimy obok siebie przy stole ze spontanicznymi wybuchami śmiechu.
Nie idziemy razem po mieście czy przez las.
Nie milczymy razem.
Nasze ludzkie stado
Bo ludzkie stado jest stworzone do bycia razem. Gdzieś głęboko w nas tkwi pierwotna potrzeba przynależności – poczucia, że jesteśmy częścią grupy, że mamy obok siebie innych. I choć brzmi to trochę jak fragment z podręcznika do zoologii, nasze najbardziej podstawowe potrzeby wciąż prowadzą nas w stronę bezpośredniego kontaktu, bliskości i bycia z drugim człowiekiem.
Kasia tak pięknie opisała nam scenkę z włoskiego biwakowania, gdzie ludzie spotykają się i spędzają ze sobą cały dzień. Nie trzeba im wiele, kilka kocy, piknikowe jedzenie, pobliskie jezioro i niekończące się konwersacje. Celebracja życia w byciu razem, z naszym ludzkim stadem.
Kopytem pisane
W przypadku koni stado spełnia jedną z najważniejszych potrzeb, jest nieodłączną częścią ich dobrostanu. Też, tak jak my, żyją w stadzie. Posługują się złożonym systemem komunikacji, który pozwala im podejmować decyzje o czasie wspólnego pasienia się, pójścia do wodopoju czy zmianie łąki. Ostrzegają się, kiedy nadchodzi niebezpieczeństwo, stawiają swoje granice, zachęcają drugie osobniki do wspólnej zabawy, pielęgnacji czy też bycia blisko siebie w półśnie, kiedy nadchodzi czas drzemki i relaksu.
Kiedy je codziennie obserwuję, widzę, że czują się ze sobą dobrze, celebrują każdy kolejny dzień razem, sprawdzają, czy u drugiego towarzysza wszystko dobrze, kiedy się czymś zestresuje albo gorzej poczuje. Czuwają przy sobie, kiedy jedno śpi, mogą na siebie liczyć, kiedy pojawia się zagrożenie. Tworzą piękną końską rodzinę, choć nie są ze sobą spokrewnione. I przeżywają, kiedy nadchodzi moment rozłąki. Potrafią nawet wpaść w depresję.
Czy pomyślałabyś wcześniej jak złożone i bliskie do naszych są relacje końskiego stadka?

